powróć do bloga

Złote bokeh

19.02.2017

Są takie dni, kiedy wena na zdjęcia przychodzi od tak. Ale żeby zdarzyła się dwom osobom na raz i w tym samym czasie? Jednak to możliwe :) Paulina, zafascynowana fotografią studyjną marzyła o zgłębieniu jej tajników. Zawsze uważałam, na przekór "fachowcom" że jeżeli człowiek chce się uczyć sam z siebie i stawać się lepszym to należy mu pomagać.

( "Fachowcy" uważają, że dzielenie się wiedzą  jest co najmniej niepoprawne... )

 

Od pomysłu do realizacji.

 

Najważniejsze to mieć pomysł i cel a reszta zawsze się znajdzie! Celem tym razem były zmysłowe zdjęcia i efektowne bokeh - czyli rozmycie tła. Tym razem musiałam się poświęcić i stanąć przed drugą stroną obiektywu (nie ukrywam, dla osoby, która z reguły trzyma aparat to zupełnie inne doświadczenie)

 

Co z tłem? 

Pomysł wpadł mi do głowy kiedy kiedyś podczas przeglądania zawartości apteczki samochodowej wpadł mi w ręce błyszczący koc ratunkowy.  Już wtedy wiedziałam, że wykorzystam go w niekonwencjonalny sposób. 

W ruch poszły 3 lampy, blenda, softboxy, beauty dish,...  

 

Wspólnymi siłami wybrałyśmy najkorzystniejsze ustawienie świateł i ...  dałyśmy CZADU!

 

 

 

 

Jesteście ciekawi efektów?

 

 

 

 

 

 i mała zajawka z backstage'u

 

 

Please reload

Wyróżnione posty

Zuzia w magicznym ogrodzie (slideshow)

January 23, 2018

1/10
Please reload

Ostatnie posty

February 19, 2017

January 8, 2017

October 6, 2016

September 21, 2016

Please reload

Archiwum